Panno ma najmilejsza!
Gdy chcia³em na s³u¿bê od ciebie jechaæ precz, przyj±³em
do domu twego, ciebie ¿egnaj±c. Dziwne rzeczy, w mi³o¶ci
bêd±c, poczê³y siê miêdzy nami, toæ jest, aby¶ mnie nie
zapomnia³a, barzo ciem twej mi³o¶ci pocz±³ prosiæ, a twa
mi³o¶æ na m± pro¶bê ¶lubi³a to uczyniæ. A tako z tob± siê
rozstaj±c, serce me jê³o barzo p³akaæ, a ja tako¿ ¶lubuj±c twej
mi³o¶ci nie zapominaæ, ale wszêdzie cze¶æ i lubo¶æ czyniæ.
Wiedz, moja najmilejsza panno, i¿e, aczkoliciem ja od ciebie
daleko, a wszako¿ nie by³a ani bêdzie nad ciê inna mi³a,
jedno ty sama, panno milejsza ma! Niedawno miê rzecz by³a
potka³a, abych barzo krasn± pannê mi³owa³, ale, gdym na ciê
wspomion±³, tegom uczyniæ nie chcia³. A o ty wszyæki
rzeczy - proszê twej mi³o¶ci, aby by³y tajemny miêdzy
mn± a miêdzy tob±, a proszê twej mi³o¶ci, aby¶ siê mej
matuchnie pok³oni³a.