wiersze

wierszyki

O mê¿ach



Nie trzeba mê¿a mierz±c po urodzie.

Nie to m±¿, co zwyk³ zamki obronne wojowaæ, ale ten, co umie swoje afekty miarkowaæ.

Nieby³by¶ nigdy ¶wiêtym, gdyby¶ siê nie ¿eni³.

M±¿ stale trwa³y znie¶æ wszystko gotowy.

Dobry m±¿ dla ¿ony, dobry ojciec dla dzieci.

U dobrego mê¿a ¿oneczka jak ró¿a, a u z³ego draba we trzy lata baba.

Lepszy m±¿ bez mi³o¶ci, ni¿ pe³en zazdro¶ci.

Poty m±¿ ¿ony po ¶mierci ¿a³uje, dopóki siê kapusta w garnku nie ugotuje.

Poty mê¿owska ¿a³oba, póki nie wstawi± ¿ony do groba.

M±¿ ¿onê oszlachca.

Chceszli mieæ co tajemnego, nie zwierzaj siê ¿onie z tego.

¯adnym sposobem nie da siê wiedzieæ: ¶lad or³a po powietrzu, ¶lad po skale wê¿a, droga z m³odu mê¿a.

Ko³o kraku, ko³u bzu, nie wierz mê¿czy¼nie jako psu.

Niedobrze tam, gdzie m±¿ w spódnicy, a ¿ona w gatkach chodzi.

M±¿ g³ow± domu, a ¿ona szyj±.

Nie tak sromota, gdy m±¿ sam przez siê b³±dzi, jako gdy niewiasta mê¿em swoim rz±dzi.

Gdzie m±¿ stary, ¿ona m³oda, ka¿e czepiec, s³ucha broda.

M±¿ i ¿ona to dwa cia³a, a jedna dusza.

M±¿ i ¿ona od Boga przeznaczona.

M±¿ i ¿onka to jedna kieszonka.

M±¿ doradza, a przy ¿onie w³adza.

M±¿ i ¿ona, kruk i wrona.

M±¿ rogaty diab³u oddaje ¿onê w swaty.

M±¿ z jelenimi rogami.

M±¿ obraca ro¿en, a gach je pieczenie.

M±¿ z ¿on± we dnie siê pok³óc±, a w nocy pogodz±.

Mi³y w tym domu pokój przemieszkuje, gdzie m±¿ przygrywa, ¿ona przy¶piewuje.

Nie ¶piewaj przy jedzeniu, bo twoja ¿ona bêdzie mia³a g³upiego mê¿a.

Byk pobodzie, kokot podziubie, gonsior uszczypie, kaniec ugryzie, a ch³op mio³by byæ dobry?

Kiedy m±¿ ¿ony nie bije, to w niej w±troba gnije.

Choæ gryzie i kopie, ni ma jak przy ch³opie.

Niedobrze tam, gdzie m±¿ ¿onie w garnki zagl±da.

Co m±¿ to w±¿, co ¿ona, to mêczeñska korona.

Jaki pan m±¿, podobna¿ pani ¿ona.

Jag¿e¶ ¿adnymu, ch³opie, nie ulego³, to ulegniesz babie.

Nie masz na ¶wiecie ma³¿onka, na którego by nie kraka³a ¿onka.

I m±dry m±¿ zg³upieje przy z³ej, zrzêdnej ¿eniê.

POWRÓT