
|
Tyle pró¶b zawsze ma ukochana, Porzucona pró¶b ¿adnych nie miewa... Jak to dobrze, ¿e dzisiaj od rana Lekkim lodem mróz rzekê odziewa.
Oto wst±piê — dopomó¿ mi, Chryste! — Na pokrowiec ten kruchy ogromnie, A ty moje przechowaæ chciej listy, By nas mogli rozs±dziæ potomni,
By ja¶niejszy i bardziej wspania³y Blask otoczy³ w ich oczach tw± postaæ. Czyli¿ mog± w biografii twej chwa³y Jakiekolwiek b±d¼ braki pozostaæ?
Nazbyt s³odkie doczesne napoje, Nazbyt gêste mi³osne s± sieci... Niech¿e kiedy¶ z imieniem tem mojem W podrêcznikach spotkaj± siê dzieci.
I tak smutn± opowie¶æ czytaj±c, Niech u¶miechn± siê chytrze i ³zawo. Mnie mi³o¶ci i szczê¶cia nie daj±c, Nagród¼ w zamian choæ gorzk± t± s³aw±. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ