
|
bo¿e na wysoko¶ci i ty kochany mo¿e to pierwsza i ostatnia modlitwa w ciemno¶ci niewypowiedzianego s³owa braku wiary
niech siê dzieje co siê ma dziaæ i oto w³a¶nie siê modlê skoro nie ja tworzê swój dzieñ i noc skoro niedotykana niedotkniêta mimochodem rzucam spojrzenia obcym mê¿czyznom
gdybym mog³a uwierzyæ nie ba³abym siê tego dnia w którym pozwolê czyjemu¶ cia³u wej¶æ we mnie ale po to tylko ¿eby a¿ do p³aczu triumfu bola³o to cudze pragnienie
i wtedy pe³na okrucieñstwa jakie dane jest tylko kobietom bêdê szeptaæ twoje imiê niechc±cy ale tak ¿eby s³ysza³ i cierpia³
jak ja bêdê cierpia³a ¿e nie jest tob± ¿e to nie twoje rêce tak misternie rze¼bi± bruzdy na moim ciele ¿e to nie ty szepczesz najczulsze ¶wiñstwa jakie daæ mo¿e tylko mi³o¶æ
¿e to nie ty a¿ do krzyku rozpaczy chcesz mnie poczuæ dotykaj±c niedotkniêta która z u¶miechem wybaczaj±cym ch³opiêce zapatrzenie lekka wstajê i idê dalej
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ