
|
Całuję cię i płaczę. Całujesz moje łzy i moje usta, zakochany w moich ustach i w moich łzach.
Przytuleni, bez ruchu, słuchamy, jak upadają kropla po kropli w jedno nasze serce.
Zapadam się w rozdzierające szczęście miłosnej rozpaczy, porywa mnie wodospad rozkoszy i cierpienia. Lecę głową w dół, spieniona fala, spienione włosy, liście, łoskot fali, spadam, gdzie się rozbiję, na jakiej skale, gdzie się roztrzaskam, o jakie dno.
Spadaniem moim mierzę ogrom świata, jak wspaniały jest świat, jeśli można tak cierpieć. Nieszczęściem moim mierzę szczęście świata, jak urodziwe musi być szczęście, jeśli nieszczęście jest tak bardzo piękne. Tylko spadając można poznać szczyt i przepaść. Uczę się tej wiedzy wstrząsającej.
Całujesz moje łzy i moje usta. Drżysz, drżymy oboje, przeszywa nas rozkosz miłosnego cierpienia.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość