
|
I
Gdybym ja by³a jaskó³k± szybk±, Tobie bym tylko, tobie ¶piewa³a, A gdybym by³a na stawie rybk±, Srebrne bym na ciê per³y pluska³a.
A gdybym lekkim wietrzykiem by³a, Tysi±czne bym ci robi³a psoty, Ci±gle siê z tob± tylko dra¿ni³a I rozwia³a twe têsknoty.
A gdybym s³oñca promyk posiada³a I wszechw³adnie nim rz±dzi³a, W twoim okienku bym go zwiesi³a I tobie tylko b³yszcza³a.
Tobie i z tob±, z tob± i w tobie Jak¿ebym mi³o prze¿y³a, Z tob± uwiêd³a, z tob± rozwi³a, Z tob± na ¶wiecie i w grobie.
II
Chcesz wiedzieæ, co sobie ¿yczê? Niejeden powie: my¶l p³ocha, Lecz ja nad wszystkie s³odycze Chcê duszy, co stale kocha.
I choæ mnie wiele brakuje, Nie jestem jak inne ³adna, Aleja za wszystkie czujê, Chcê byæ kochana jak ¿adna.
Gdyby mi dzi¶ wolno by³o Niebiosa sk³oniæ surowe, Gdyby siê wszystko spe³ni³o, Da³abym ¿ycia po³owê.
Ach! ja bym krótko ¿yæ chcia³a, Ale ¿yæ, jak sobie ¿yczê, By³em tylko posiada³a, Co zowi±, nieba s³odycze.
Byæ kochan± bez przestanku, Jak Bóg swoje ¶wiaty kocha, ¦wiat ca³y znale¼æ w kochanku — Czy¿ ta my¶l mo¿e byæ p³ocha?
Lecz wszystko zniszczeniu s³u¿y I bez lito¶ci przemija. Wszak w najpiêkniejszy li¶æ ró¿y Nêdzny siê robak wwija.
Tak w sercu, choæ piêkne czucia Wzrastaj± i dojrzewaj±, Jest w±¿, którego zak³ucia ¦miertelny jad zostawiaj±.
Ja jego czujê truciznê, Nazwaæ jej nie umiem jeszcze I jak po ojcach spu¶ciznê Karmiê, hodujê i pieszczê.
Zniszczyæ jej nie ma sposobu, Musi byæ z ¼ród³a wiecznego, Bo od kolebki do grobu Cz³ek wzdycha — nie wie, do czego. |
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ