
|
Jaki wiêc jeste¶ — widziany przez s³owa inny odmienny a¿ siê w oczach mieni fa³szywym srebrem jeste¶ po³yskliwy schwytany w ostre ¶wiat³a metafory
a przecie¿ ju¿ ciê umia³am na pamiêæ przed snem co wieczór zmawia³am jak pacierz twoj± obecno¶æ
Teraz tak lekko przebiegasz przez strofê ¿e nie pochwycê nawet cienia gestu
ju¿ mnie min±³e¶ nic nie wiem o tobie
Inni uchodz±c w pamiêæ lub niepamiêæ ¶lad zostawili który teraz jeszcze w noce bezsenne niekiedy za¶wieci tylko ty jeden tak uszed³e¶ ca³o jaki wiêc by³e¶ —
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ