
|
Kiedy Zachód p³onie Jak pochodnia Diany, W srebrzysto¶ci tonie Ca³y blask ró¿any, Powiewy wietrzyka Chmury z nieba zgarn±, A ta ich muzyka Koi chwilê czarn±. Serce ¿al mój zmienia W mi³osne marzenia. Blask zmierzchu pierzchliwy Wdziêk przydaje rosie, A ludziom przynosi
Sen jak¿e szczê¶liwy. Sen niby balsamy, Które troski koj±, I bóle, i burze Spokojno¶ci± swoj±, Gdy siê pod zamknione Dostaje powieki, Serce siê, szalone, Oddaje na wieki.
Morfeusz to wietrzyk £agodnie wiej±cy, Zasiewy dojrza³e Do ¿ycia budz±cy. Oto szumi potok Skro¶ czystego piasku, P³ynie m³yñska woda Skro¶ s³onecznych blasków...
Oj, znu¿y Wenera, Trza odpocz±æ teraz, A na powiek tratwie Snom p³yn±æ naj³atwiej. S³odko, gdy mi³o¶æ koi snem pieszczoty dreszcze, Lecz gdy znów siê mi³o¶ci± staje — s³odziej jeszcze.
Tam, gdzie têsknie s³owik ¶piewa, Tam, gdzie siê zieleni± drzewa, Mi³o piêknym snom folgowaæ, Milej z lub± baraszkowaæ. Kiedy zapach zió³ odurza, Kiedy da pos³anie ró¿a, Mi³o, je¶li na znu¿onych Mi³osnym igraniem owym Sp³ynie sen pokrzepiaj±cy.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ