wiersze

wierszyki

Antoinette Deshoulières

Rondo

W rozkosznym rozmarzeniu (o, lenistwa le¿e!),

Wtulona w prze¶cierad³a szeleszcz±ce, ¶wie¿e,

Irys o czu³ym sercu, niewinnym wejrzeniu,

Omdlewa, wszystkich cz³onków s³odkiemu ci±¿eniu

Ju¿ nie ranek, po³udnie sk³adaj±c w ofierze.

 

Gustów niczyich stawiaæ nie chcê pod prêgierze,

Lecz dziwi± mnie zwyczaje tej osóbki szczerze,

Wspó³czuj± samotnemu temu pogr±¿eniu

W rozkosznym rozmarzeniu.

Z niebytem lekkomy¶lnie zawarte przymierze

 

Mi³o¶æ podstêpna zechce¿ przeoczyæ? Nie wierzê!

Wnet jawi siê w westchnieniu i g³owy kr±¿eniu,

i nie oprze siê cnota pokus oblê¿eniu,

Gdy z sercem swym uk³ady dziewczê przedsiêbierze

W rozkosznym rozmarzeniu.

Prze³o¿y³ Wiktor Woroszylski


sitemap