
|
Czarna jak noc gondola — w noc ciemn± i czarn±, Niby sen po bazaltach kana³owych sunie: Jej sedia — rzek³by¶ — w czarnym zasnuta ca³unie, Zda siê kryæ jak±¶ zbrodniê s³odk± a bezkarn±.
Dwoje ludzi w gondoli, tam! Ogniowe b³yski L¶ni± im w oczach.. Tu ca³y ¶wiat dla nich zamkniêty. Tu jest niebo. I có¿ im zmroki i odmêty? S³ychaæ poca³owania, szepty i u¶ciski.
Niewidzialni dla ludzkich jadowitych oczu! W ob³±kanej siê ³odzi kryje ludzi dwoje — I z ust swych wzajem czerpi± najs³odsze napoje: Noc czarna mi siê w srebrnym rozlewa prze¼roczu.
I tylko jeden niemy ¶wiadek — barcajuolo Wie, co znaczy to czarne ukryte widziad³o, P³yn±ce przez kana³u szerokie zwierciad³o — I wizje ironiczne w g³owie mu swywol±.
O ¶lepi kochankowie z sercem rozpalonem, Ta woda — to wiod±cy w zagrobowe pola Styks; mogi³± za¶ wasza mi³osna gondola. I ³ódk± Charonow±, a jam jest Charonem!
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ