wiersze

wierszyki

Antoni Lange

* * *

Czarna jak noc gondola — w noc ciemn± i czarn±,

Niby sen po bazaltach kana³owych sunie:

Jej sedia — rzek³by¶ — w czarnym zasnuta ca³unie,

Zda siê kryæ jak±¶ zbrodniê s³odk± a bezkarn±.

 

Dwoje ludzi w gondoli, tam! Ogniowe b³yski

L¶ni± im w oczach.. Tu ca³y ¶wiat dla nich zamkniêty.

Tu jest niebo. I có¿ im zmroki i odmêty?

S³ychaæ poca³owania, szepty i u¶ciski.

 

Niewidzialni dla ludzkich jadowitych oczu!

W ob³±kanej siê ³odzi kryje ludzi dwoje —

I z ust swych wzajem czerpi± najs³odsze napoje:

Noc czarna mi siê w srebrnym rozlewa prze¼roczu.

 

I tylko jeden niemy ¶wiadek — barcajuolo

Wie, co znaczy to czarne ukryte widziad³o,

P³yn±ce przez kana³u szerokie zwierciad³o —

I wizje ironiczne w g³owie mu swywol±.

 

O ¶lepi kochankowie z sercem rozpalonem,

Ta woda — to wiod±cy w zagrobowe pola

Styks; mogi³± za¶ wasza mi³osna gondola.

I ³ódk± Charonow±, a jam jest Charonem!


sitemap