
|
Tę książkę mi podając, rzekłaś mi półdrżąca: Chciałabym — jak te pieśni mówią — być kochana. I zaraz mi błysnęły w oczach złote słońca, Zaraz chciałem przed tobą upaść na kolana.
Ale nigdy się żadna miłość nie powtarza — Bo każda bywa inna. Inne rosną kwiaty Na globach, które ogień innych słońc rozżarza. Każda nowe — nieznane wywoływa światy.
A jeśli już tak niebios kazały wyroki — Że mam u nóg twych klęczeć wpatrzony w twe lica: To inne z twego serca płyną mi uroki — Inna mi z twoich źrenic błyska tajemnica.
Niżeli z owych marzeń, z owych tęsknot, z owych Snów, co mię kołysały dotychczas na ziemi. Bywa miłość w błękitnych barwach, purpurowych, W złotych — przesnuta nieraz wstęgami czarnemi;
A czasem cała czarna... Jakaż więc nas czeka Barwa — i z jakich nieba nadpłynie przestworów? Dalekaż nasza droga czyli niedaleka? Czy znajdzie się śród złotych żniw czyli ugorów?
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość