
|
Przy drodze eukaliptusy z odartymi pniami lekko szele¶ci³y. Zgiête w pól kobiety zbiera³y bawe³nê. S³oñce ca³owa³o im plecy. Melita prostuj±c siê uwolni³a splecione w³osy. Rozpiê³a bluzkê i chmurkami bawe³ny zaczê³a ocieraæ pot z pe³nych piersi. Zefir powiewem pomno¿y³ zapach mê¿czyzn nawadniaj±cych s±siednie pole. Przygryz³a wargi i westchnê³a do swego Boga.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ