
|
Na horyzoncie nie by³o jeszcze kutrów, a promienie s³oñca mia³y smak soli.
Opar³a¶ siê o ska³ê, poca³unkami chwali³em dreszcze. Piana zmywa³a pot ze skóry. Wszed³em w twoje cia³o fal± — wzburzy³em do sztormu. Wkrzykiwa³a¶ siê w g³os mewy, która dryfowa³a w stronê mielizny. Horyzont zbli¿a³ siê kutrami.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ