wiersze

wierszyki

Ares Chadzinikolau

Skalny erotyk

Na horyzoncie nie by³o jeszcze kutrów,

a promienie s³oñca mia³y smak soli.

 

Opar³a¶ siê o ska³ê,

poca³unkami chwali³em dreszcze.

Piana zmywa³a pot ze skóry.

Wszed³em w twoje cia³o fal± —

wzburzy³em do sztormu.

Wkrzykiwa³a¶ siê w g³os mewy,

która dryfowa³a w stronê mielizny.

Horyzont zbli¿a³ siê kutrami.


sitemap