
|
¯±dzy, co mi w serce wchodzi, Wydrzeæ nie zdo³a z±b ani paznokieæ Z³o¶nika, który k³amstwem szkodzi duszy; Gdy ostra przegnaæ nie zdo³a go rózga, Skrycie, gdzie ¿aden nie zabroni wuj, Kochania zaznam w gaju lub komnacie.
Gdy pomy¶lê o komnacie, Gdzie na m± szkodê — wiem, ¿e nikt nie wchodzi, Wszyscy ¿yczliwsi mi ni¿ brat lub wuj, To ca³y dr¿ê od stóp po paznokieæ, Jak dziecko, gdy matczyna straszy rózga, Gdy obcy jestem — przeczuwam —jej duszy.
W ciele chcê wej¶æ, nie w duszy, Je¶li mi miejsca udzieli w komnacie. Bardziej miê, ni¼li ostra boli rózga, ¯e nawet nêdzny pacho³ tam nie wchodzi, Jednak lgnê, niby do cia³a paznokieæ, Ni zwa¿am, ¿e miê gromi brat lub wuj.
Mniej ta, któr± zwie wuj Siostr±, mi³a mi, na zbawienie duszy, Ni¿ ona; blisko, jak cia³a paznokieæ, Radbym z jej ³aski si±¶æ przy niej w komnacie. Mi³o¶ci s³uga, co w me serce wchodzi, Chcê byæ, jak w silnej d³oni s³aba rózga.
Od dnia, gdy sucha rózga Kwit³a, z Adama poszed³ wnuk i wuj; Mi³o¶æ podobna do tej, która mi wchodzi W g³±b serca, w ¿adnej nie posta³a duszy, Przy niej my¶l moja, w polu czy komnacie, Dopóki palca trzyma siê paznokieæ.
Z ni± me serce jak paznokieæ I jak siê spaja ze sw± kor± rózga. Jak w zamku szczê¶cia jest mi w jej komnacie; Milsza te¿, ni¼li brat i swat, i wuj, Nagroda musi w raju przypa¶æ duszy, Je¶li za wiern± mi³o¶æ tam siê wchodzi.
Arnaut pie¶ñ, której tre¶æ: wuj i paznokieæ — ¦le tam, gdzie mieszka rózga jego duszy, W komnacie, kêdy Po¿±dana wchodzi. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ