wiersze

wierszyki

Attila József

* * *

Wrócił sen do chorej,

Ukochanej mojej...

Spokoju, miłości!

Miłości, spokoju!

 

Trawi ją gorączka,

Mnie zaś trapią troski.

O, upokorzenie

Głupiej bezsilności!

 

Po pomoc bezdrożem

Pędzi ktoś na koniu —

Serca mego łoskot

Za lekarzem goni.

 

Czego trzeba chorej,

Ukochanej mojej?

Spokoju, miłości.

Miłości, spokoju.

Przełożyła Gracja Kerenyi


sitemap