
|
Powinieneś przyjść od strony morza zza tych kasztanów między którymi latają mewy i szamoce się wiatr Aż tutaj słyszę szelest liści jakby ktoś mówił bełkotliwie pod falę powietrza jakby uciekał przed słowami Powinieneś wyjść zza tych drzew lekko pochylony z wiatrem na plecach i wtedy całe ciepło nie wyłuskanych jeszcze kasztanów byłoby tu z nami w tym zimnym pokoju z widokiem na morze
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość