
|
Gdy wyje¿d¿a twój m±¿ moja ¿ona my tak¿e udajemy siê w podró¿ tyle dni czekali¶my kochany kochana moja
Tramwaj o bia³ych ¿aglach przybija do przystani na drugim koñcu miasta. Przez ulice idziemy — lecz jakby¶my biegli po schodach w s³oñce to ju¿ to za tymi drzwiami zapomniane lato i lata czekaj±ce jak ogród za wysok± bram± — trzeba tylko tylko nacisn±æ klamkê — czekaj — czekaj przeniosê Ciê przez próg kochana moja Patrzê w okno: Twoje drzewo, Twój ob³ok i smutek dotykasz rêk± ksi±¿ek — tych samych co ja — przed snem wychylasz siê przez obraz z którego i ja czasami wszystko jedno — w b³êkit nieba czy asfaltu byle odlecieæ!
Wêdrujemy przez swoje mieszkania jak wêdruje siê przez obce kraje odkrywamy na powrót rzeczy proste i magiczne: stó³ ³ó¿ko zakurzony wazon na kwiaty Potrafimy ze ¶miechem przekraczaæ przekraczaæ wszystkie granice na dnie oczu przemycaj±c ¶wiat³o Dok±dkolwiek st±d odejdziemy kochany kochana moja wszêdzie nawet w ciemno¶ci nawet w ciemno¶ci — zamykaj±c oczy bêdziemy widzieæ to ¶wiat³o
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ