wiersze

wierszyki

Bohdan Urbankowski

* * *

Spacery kochanków to

wyprawy

w g³±b iluminowanych s³oñcem pe³nych skarbów

ksi±¿ek m³odo¶ci —

zakazanych jak wszystkie ksiêgi czarodziejskie

z roku na rok coraz bardziej niebezpiecznych

 

W kanionach ulic jak w zasadzce przedpotopowi krewni

po chodnikach skacz± dwunogie

czworookie potwory — prastare panny

niebem kr±¿± tramwaje samochody przyjació³

wypatruj± ...

 

Uciekajmy kochana biegnijmy

tu¿ za rogiem

musi byæ wreszcie jaka¶ bezludna wyspa

szklana wie¿a wie¿owca której w³a¶ciciel

zostawi³ nam klucz pod s³omiank±

 

mo¿na siê zamkn±æ od ¶rodka

niczego wiêcej nie chcemy


sitemap