
|
Próba rozłączyć duszę z tobą Jakże dręcząco brzmi, jedyna, Gdy nutą skarżąc się smyczkową I Rżaks i Muczkap przypomina.
Kocham je tak, jak ciebie samą, Jak gdyby były twym istnieniem, Kocham nadzieją zapomnianą, Aż do umysłu zamroczenia.
Jak noc, co się znużyła jaśnieć Jak to, co jest muślinem w astmie, Jak to, że pawlacz z niepokojem Trząsł się na widok ramion twoich.
Czyj szept o brzasku polatywał? Czy mój? O nie, twój szept zapewne Na wargach twoich się rozpływał Od kropli spirytusu zwiewniej.
Jak czule myśl się rozjaśniała! Bezbrzeżnie niby jęk stłumiony. Jak w północ z trzech stron pianą białą Przylądek nagle rozjarzony. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość