
|
Przechodz±c ko³o jego domu, spostrzeg³am, ¿e s± drzwi otwarte. Brat sta³ w nich obok swojej matki, ca³e rodzeñstwo by³o przy nim.
Mi³o¶æ do niego ogarnia³a serce ka¿dego, kto szed³ drog±. To ch³opiec ¶wietny, niezrównany, to brat wspania³y i cudowny.
Skoro popatrzy, gdy przechodzê, to rosnê ca³a od wesela. Jak¿e radosne serce moje, gdy mogê ciê zobaczyæ, bracie.
Ach, gdyby serce moje zna³a matka, w czas wesz³aby do domu. Natchnij j± my¶l± t±, o Z³ota, ¿ebym do brata mog³a pobiec.
Bêdê ca³owaæ go przy bliskich, nie bêdê siê wstydzi³a ludzi, lecz bêdê cieszyæ siê, ¿e wiedz±, ¿e to ty w³a¶nie mnie pozna³e¶.
Wyprawiê ¶wiêto mej bogini. Serce mi dr¿y i chce wyskoczyæ, ¿eby brat ujrza³ mnie dzi¶ w nocy, która tak piêkna w przemijaniu. Z egipskiego prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ