
|
I Moja ¿ona jest rozproszona po szerokiej ziemi; nie rozpoznam jej nigdy.
Moja ¿ona jest rozproszona po szerokiej ziemi; w ka¿dej kobiecie pozna³em jeden z jej rysów.
Moja ¿ona jest rozproszona po szerokiej ziemi... Ale pewnego dnia ca³± ziemiê trzyma³em w ramionach.
II Który z mych ojców z wszystkich tysi±cleci niegdy¶ nie dosyæ ciê kocha³?
Która z mych matek z wszystkich tysi±cleci chce w tobie byæ wybawiona?
Od niepamiêtnych czasów zmierzamy stale ku sobie... Têsknota tysi±cleci w nas szuka swego spe³nienia.
III By³a¶ t± sam± wówczas pod kwieciem jab³oni. I jeste¶ t± sam± dzisiaj, gdy opadaj± ju¿ li¶cie.
Ró¿a przed laty i ró¿a dzisiaj. Ale jej zapach nigdy nie by³ a¿ tak g³êboki. Prze³o¿y³ Alfred Kowalkowski
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ