wiersze

wierszyki

Fiodor Tiutczew

* * *

Lubię oczęta twe, kochanie,

Ich blasków zmienność tajemniczą,

Gdy je podnosisz niespodzianie

I niby modrą błyskawicą

Ogarniasz ziemię aż po kraniec.

 

Lecz i silniejsze są doznania:

Wdzięk oczu skromnie opuszczonych

W szalonej porze całowania

I spod cienistych rzęs osłony

Posępny płomień pożądania.

Przełożył
Tadeusz Chróścielewski


sitemap