
|
Lubię oczęta twe, kochanie, Ich blasków zmienność tajemniczą, Gdy je podnosisz niespodzianie I niby modrą błyskawicą Ogarniasz ziemię aż po kraniec.
Lecz i silniejsze są doznania: Wdzięk oczu skromnie opuszczonych W szalonej porze całowania I spod cienistych rzęs osłony Posępny płomień pożądania. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość