wiersze

wierszyki

Francisco de Quevedo

* * *

Oczy moje zamkn±æ bêdzie mog³a na koniec

Owa mroczno¶æ, która w bia³y dzieñ siê zjawi,

I moje serce bêdzie móg³ wiêzów pozbawiæ

Czas, zachwycony, ¿e gorliwie p³onie;

 

Lecz nie tam, na onej brzegu stronie

Pozostanie pamiêæ, gdzie ogieñ j± trawi;

Min±æ wzglêdy i prawa surowe potrafi

I zimne wody przep³ynie mój p³omieñ.

 

Serce, które cale by³o Boga wiêzieniem,

¯y³y, które zmys³om da³y ¿arliwo¶ci,

Szpik ko¶ci, który tak p³on±³ chwalebnie,

 

Swego dala siê zbêd±, nie swojej dba³o¶ci;

Bêd± popio³em, lecz ustrzeg± znaczenie,

Prochem bêd±, lecz prochem mi³o¶ci.

Prze³o¿y³ Jan Zych


sitemap