wiersze

wierszyki

Friederike Mayröcker

* * *

Marmurowa zimna niczym g³az przedwio¶niano szara magia

przeczuæ pe³na bij±ca skrzyd³ami magia wreszcie mnie dotknê³a.

Wiem, ¿e nie mogê nic wiêcej uczyniæ

jak tylko poddaæ siê jej z opuszczonymi ramionami pêkaj±c± powiek±

daremnymi formu³ami zaklêæ których nikt nie spisa³.

Twój czar jest tak potê¿ny ¿e nie wiem ju¿

jakim imieniem ciê nazwaæ

czy mogê ciê przywo³aæ

czy mam w ¶lad za tob± pos³aæ mój u¶miech jak list

ponad wzgórzami miasta

ponad nocnym bukietem gwiazd

poprzez miech wiatru.

Przez ciebie zamieni³am siê w rado¶æ i sta³am siê promienn±

i widzê ¿e twoja skóra opina tê piêkn± ziemiê

a twoje usta s± ustami rzymskiej fontanny

i mogê w³o¿yæ rêkê w sp³ywaj±ce z nich b³ogos³awieñstwa

a twoje oko którego koloru nigdy nie potrafiê okre¶liæ

(czy jest miodowo¿ó³te czy te¿ b³êkitne jak noce wiosn±?)

sta³o siê bulajem w burcie bia³ego statku

wielkim bulajem uwieñczonym ró¿ami morza

i tym bia³ym statkiem p³yniemy w dal...

Prze³o¿y³
Jacek St. Buras


sitemap