
|
Zaga¶nij, piêkne s³oñce! Nie dosyæ Ciê czcili, nie znali Ciebie, o ¦wiête! Albowiem niestrudzenie i cicho Wschodzi³o¶ nad strudzonymi.
¦wiat³o¶ci! Dla mnie przyja¼nie wschodzisz i dla mnie zachodzisz! Wzrok mój z rado¶ci± ogl±da wspania³o¶æ Twoj±. Otom uczy³ siê cze¶æ oddawaæ boskiej ciszy, Bo Diotima leczy³a mi duszê.
O Ty, pos³anko nieba! Jak¿em nas³uchiwa³, czekaj±c Ciê, Diotimo! Jak moje oczy, ukochana, wznosi³y siê w górê, Od Ciebie ku z³otemu dniowi. Blasku pe³ne i wdziêczno¶ci. ¯ywiej
Wtenczas szumia³y ¼ród³a i mi³o¶nie Dysza³o mi kwiecie ciemnej ziemi, A sponad srebrnych chmur pochyla³ siê Z u¶miechem b³ogos³awi±cy Eter. Prze³o¿y³a
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ