
|
Czuwasz nad moim snem z g³ow± wci¶niêt± w zakamarki skóry. Rozprostowujesz rêkê nad moim cia³em, lecz nie ma mnie na wyci±gniêtej d³oni. Parapet przebudzony kaszle za ¶cian± staj±c siê cienk± kresk± nieba nad naszymi g³owami. Wypl±tani z prze¶cierade³ zsup³ali¶my siê z milczeniem warg w wêze³ bezsenno¶ci. Stwarzasz mi noc z pustych ³ó¿ek, przenicowujesz j± na drug± stronê czasu.
Czuwasz nad moim snem oddaj±c mi milczenie nie domkniêtych oczu. Mo¿e spotkamy siê na ich dnie odwróceni do siebie plecami. Powiedz, czy ci±gle jeszcze nosisz w sobie moje nieprzespane noce? Poruszamy siê miêdzy brzegami cia³ ¶lepi z otwartymi oczami. Wkrapiaj±c siê w moj± skórê oddalasz dzia³anie ¶rodków nasennych poza granice krwi. Nasza mi³o¶æ, o której wiem tak ma³o, ¿e muszê milczeæ, aby nie nadepn±æ na jej cieñ, bo jest tak jak ty cienk± kresk± pozostawion± poprzedniego dnia w ¶rodku wiersza.
14 kwietnia 1985
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ