
|
W hamaku, tr±canym rêkami murzyna, Jak z piany ko³yska, Urocza Kreolka do snu siê rozmarza, A nad ni± Mulatka ki¶ciami wachlarza Piór bia³ych po³yska.
Po hamaku prostych, wysmuk³ych bambusów Dr¿± cienie nie¶mia³e, I drzemie Kreolka, ³agodnie u¶piona, Z ¶nie¿no-bia³ej sieci zwis³y jej ramiona Odkryte i bia³e.
Wtem hamak, co wokó³ mocnymi zapachy Powietrze przesyca, Zatrzyma³ siê nagle, bo Murzyn lubie¿ny Zagl±da do sieci przez r±bek jej ¶nie¿ny Na pani swej lica.
W hamaku, zwieszonym z ga³êzi, co w górze Baldahim zaplata, To westchnie, to znów siê u¶miechnie dziewczyna; Po drzewie swawolna ga³êzie ugina Ma³peczka w³ochata.
W hamaku chwilami poruszy siê senna I z ust jej zajêkn± Przypomnianej pie¶ni urywane tony, Które tam osadnik, za krajem stêskniony, Zawodzi w noc piêkn±.
I hamak pomiêdzy drzewami znów buja, I piêkna znów marzy: — W oddali, gdzie lasów ponura gêstwina, ¯a³o¶nie jêcz±ca piosenka Murzyna W powietrzu siê wa¿y.
W hamaku pachn±cym zasnê³a naprawdê ¦ród s³oñca upa³u; — Murzynie, wolniejszym rozko³ysz sieæ ruchem, Mulatko, powiewaj wachlarzów twych puchem Poma³u, poma³u... Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ