wiersze

wierszyki

Guido Guinizell

O naturze mi³o¶ci

(fragment)

W sercu szlachetnym mi³o¶æ ma mieszkanie

Tak, jak ptak po¶ród ga³êzi ogrodu;

W jednym dniu z sercem szlachetnym kochanie,

Z kochaniem grzeczno¶æ stworzy³a przyroda.

Wraz kiedy by³o utworzone s³oñce,

Na ¶wiat wyb³ys³y zeñ ¶wity przejasne,

A nie wprzódy ni¿ s³oñce.

Ze szlachetno¶ci kochanie wynika

Tym¿e sposobem w³a¶nie,

Co z ogniowego ¿ar bije p³omyka.

 

W zacno¶ci mi³o¶æ tak samo siê zbiera,

Jak moc wewnêtrzna w klejnocie siê lê¿e;

¯adna gwia¼dzista nie ze¶le jej sfera,

A¿ jego g³êbi skra s³oñca dosiê¿e,

Wiêc kiedy s³once z kamienia wypêdzi

To, co w nim by³o i brudne, i pod³e,

Wtedy mu gwiazda swej mocy nie szczêdzi.

Zacne i prawe, proste i bez chuci

Serce, stworzone na tê¿ sam± mod³ê,

Pani jak gwiazda kochaniem ocuci.

 

W sercu szlachetnym mi³o¶æ tak siê gnie¼dzi,

Jak na ¶wieczniku p³omieñ; — nie inaczej

D±¿y ku górze, gdzie siê niebo gwie¼dzi,

Taki jest dumny: k³oniæ siê nie raczy.

Kiedy natura licha

Gdzie¶ siê z mi³o¶ci± zetknie mimochodem,

Wzajemnie siê odpycha

Tak, jak z p³omieniem woda

I jak gor±co¶æ z ch³odem.

W sercu szlachetnym dla mi³o¶ci czystej

Dom wystawia przyroda,

Jak dla magnesu w rudzie ¿elazistej.

Prze³o¿y³
Edward Porêbowicz


sitemap