
|
Oto ja wobec wszystkich cz³owiek przy zdrowych zmys³ach Znaj±cy ¿ycie i ¶mieræ to co ¿yj±cy znaæ mo¿e Który pozna³em cierpienia i rado¶ci mi³o¶ci Który potrafi³em niekiedy narzucaæ swoje my¶li Znaj±cy wiele jêzyków Który niema³o podró¿owa³em Ja co widzia³em wojnê w Artylerii i Piechocie Raniony w g³owê z czaszk± trepanowan± pod chloroformem Który straci³em najlepszych przyjació³ w straszliwej bitwie Wiem o starym i nowym ile poszczególny cz³owiek mo¿e o tym wiedzieæ I nie dbaj±c dzisiaj o tê wojnê Miêdzy nami i dla nas przyjaciele moi Rozstrzygam ten d³ugi spór tradycji i wynalazczo¶ci Porz±dku i Przygody
Wy których usta s± na podobieñstwo ust Boga Usta które s± samym porz±dkiem B±d¼cie wyrozumiali kiedy nas porównujecie Z tymi co byli doskona³o¶ci± porz±dku Nas którzy wszêdzie wietrzymy przygodê
Nie jeste¶my waszymi wrogami Chcemy wam daæ rozleg³e i dziwne dziedziny Gdzie kwiat tajemniczo¶ci prosi chêtnych o zerwanie S± tam nowe ognie kolory nigdy nie widziane Tysi±c nic nie wa¿±cych fantazmów Którym trzeba nadaæ realno¶æ Chcemy wykryæ dobroæ niezmierzon± krainê gdzie wszystko milknie Jest równie¿ czas który mo¿na ¶cigaæ albo zawróciæ Lito¶ci dla nas walcz±cych zawsze na krañcach Bezkresu i przysz³o¶ci Lito¶ci dla naszych b³êdów lito¶ci dla naszych grzechów
Oto i lato pora gwa³towna nasta³a I m³odo¶æ moja zgas³a jak podmuch wiosenny O s³oñce to ju¿ zbli¿a siê Rozum p³omienny I czekam A¿ za urod± któr± na koniec przybra³a Abym kocha³ j± mi³± i szlachetn± pójdê Nadchodzi i z daleka Przyci±ga mnie jak si³± stali magnetycznej Ma postaæ prze¶licznej Rudej
Jej w³osy ze z³ota tak jasno ¦wiec±ce siê nigdy nie zgasn± Jak ognie pyszni±ce siê bêd± ¦ród ró¿ herbacianych co wiêdn±
Ale ¶miejcie siê ¶miejcie siê ze mnie Ludzie zewsz±d ludzie tutejsi Bo tyle jest rzeczy których wam nie ¶miem powiedzieæ Tyle jest rzeczy których nie dacie mi powiedzieæ Zlitujcie siê nade mn± Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ