wiersze

wierszyki

H. C. Artmann

* * *

Wyci¶nijmy, wypijmy

z gwiazdy zarannej sny.

spójrz, jak modry pa¼dziernik

czo³a stodó³ obiega...

przed nami rozwar³ siê ¶wie¿y

elementarz jesieni

dwug³osem czytamy ¿ó³te

rz±dki spe³nionych ¿niw

w g³êbi studni zanurzmy

gor±ce zenity lata,

pob³ogos³awmy wiadra

och³ody znów wydobytej,

sk±pmy w nich d³onie

i usta umoczmy,

od¶wie¿my je do nowych,

gorêtszych poca³unków,

do których nie przylgnie

gorycz przemijaj±cych upa³ów.

przyjd¼!

i¶æ bêdziemy razem

ponad ¿ó³kn±ce ³±ki

a¿ siê zimowitowa

tkliwo¶æ wyzwoli we krwi

naszego mi³owania!

Prze³o¿y³
Jerzy Litwiniuk


sitemap