
|
Chocia¿by wrogów tysi±ce zmierza³o ku mojej zgubie, gdy mi³y jestem dla ciebie, nie my¶lê o ich wrogo¶ci.
Gdyby nie ¿ywa nadzieja na po³±czenie siê z tob±, ka¿da chwila roz³±ki grozi³aby moj± zgub±.
Gdyby mnie ka¿dy powiew nie darzy³ twoim zapachem, ka¿dej godziny bym z bólu odziera³ siê z szat — jak ró¿a.
Biada mi, je¶li mi oczy w sen zajd± od twego obrazu, nie daj Bóg, bym cierpliwie znosi³ roz³±kê z tob±.
Lepsze s± rany od ciebie, ni¿ innych koj±ce ok³ady, i lepsza od ciebie trucizna, ni¿ opium z nie twojej rêki.
Cios twego miecza przede mn± ¿ycie wieczne otwiera, ¶mierci± dla ciebie — zdobywam wieczyst± rado¶æ dla duszy.
Nie ¶ci±gaj wêdzid³a, bo nawet ciosom twojego miecza ufnie powierzê g³owê i wodzy nie wyrwê z twej d³oni.
Kto w ca³o¶ci ogarnie prawdziw± twoj± istotê? Ka¿dy pojmuje ciê tylko na miarê swojego rozumu.
W ludzkich oczach, byæ mo¿e, panem ¶wiata jest Hafiz, który w proch u drzwi twoich sk³ada nikczemn± g³owê. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ