
|
Chodź, rozsypiemy kwiaty i wino wlejemy do czarki, zburzymy niebieską powalę, wzniesiemy nowy fundament.
Gdy żałość każe swym armiom przelewać krew zakochanych, ja z sakim ruszymy cwałem i rozwalimy jej zamek.
W pąsowy płyn w kielichu wlejemy wodę różaną, na wiatr niosący zapachy cukier w kadzidle rzucimy.
Gdy w ręce masz rud cudowny, odezwij się pieśnią cudowną, abyśmy gazal śpiewali, takt wybijając nogami.
Wznieś, wietrze, pył naszych istnień do jego królewskiej mości, abyśmy króla dobrych spotkali oko w oko.
Jeden rozumem się pyszni, kto inny bezsensy plecie — chodź, wyłożymy te sprawy tam, przed obliczem sędziego.
Jeżeli pragniesz raju, chodź z nami do domu wina, byśmy cię kiedyś w dzbanie skąpali jak w źródle Kausara.
Na pięknie pieśni, na słowach nikt się tu nie zna w Szyrazie: chodź, Hafizie, pójdziemy gdzieś do innego królestwa. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość