wiersze

wierszyki

Hafiz

Dziś, gdy na dłoni róży...

Dziś, gdy na dłoni róży

jest czara czystego wina,

sławi ją słowik wymowny

setką tysięcy języków.

 

Weź tylko zeszyt z wierszami

i wyjdź na pustynną drogę,

gdzie kres wyuczonej mądrości

i obnażających sporów.

 

Mówca pijany wczoraj

wygłaszał w szkole naukę,

że wino jest grzeszne, ale

bogactwo meczetów grzeszniejsze.

 

Ni w mętnym, ni w czystym — wiedzy

nie znajdziesz, ciągnij rozkosze,

bo to, co zgotował nam saki,

jest najłaskawszym napojem.

 

Odejdź od ludzi, od spraw ich

i zobacz niczym anga,

że sława zaszytych w kącie

sięga od krańca do krańca.

 

Mowy oskarżycieli,

zdania współtowarzyszy

są jak bajki hafciarzy

i tkaczy dywanów z trzciny.

 

Hafizie, strzeż tych myśli

jak czerwonego złota,

bo fałszywą monetę

biją mennice miasta.

Przełożył
Władysław Dulęba


sitemap