wiersze

wierszyki

Hafiz

Dzisiaj, gdy rajski powiew...

Dzisiaj, gdy rajski powiew

idzie od ogrodów —

ja i wino krzepi±ce

i jak hurysa dziewczyna.

 

Czemu dzi¶ ¿ebrak mizerny

nie che³pi siê swoim królestwem,

gdy namiot ma z cienia chmury

i ucztê na runi zielonej ?

 

I kiedy ³±ka powiada

swoje majowe ba¶nie,

jak¿e¿ raj nie gotówk±,

tylko na kredyt kupowaæ?

 

Buduj gmach serca na winie,

bo ten ¶wiat zrujnowany

tym siê wspomaga, ¿e ceg³y

lepi z naszej gliny.

 

Nie szukaj wiary u wroga,

bo nie opromieni ciebie,

gdy ¶wiecê do swojej celi

przyniesiesz z obcej ¶wi±tyni.

 

Nie czyñ ksiêdze przeznaczeñ

zarzutów, ¿e jestem pijany,

bo kto z nas poj±³ zamys³y

spisanych w niej wyroków?

 

Nie zabraniaj swym stopom

i¶æ za pogrzebem Hafiza,

bo on, choæ tonie w grzechach,

wybiera siê przecie¿ do raju.

Prze³o¿y³
W³adys³aw Dulêba


sitemap