
|
Kimże ja jestem, że chodzę wśród tak szlachetnych myśli, powiedz, bo proch twych progów koroną jest mojej głowy.
Zwodnico, powiedz, kto cię nauczył tak igrać z brańcami? Bo nigdy tego nie powiem o żadnej z twych przeciwniczek.
Nie żałuj mi swoich wskazówek na drogę, o święty ptaku, bo cel mój ode mnie daleko, a jam niewprawny w podróży.
Podmuchu poranka łagodny, przekaż moje ukłony, powiedz: Wspomnij mnie chociaż w czas mojej modlitwy porannej.
Szczęśliwy to dzień, gdy juki zabierać będę z tej karczmy, i będą mnie przyjaciele pytać o cel mojej drogi.
Hafizie, jeśli zapragniesz klejnotu pojednania, warto wypłakać morze, aby się w nim zanurzyć.
Wysokie są stopnie poezji, wiodą do władzy nad światem, powiedz, by mi król morza usta perłami napełnił. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość