
|
Nie czyń wyrzutów nicponiom, asceto niepokalany, bo grzechu innych na pewno nikt nie przypisze tobie.
Czy dobry jestem, czy zły, odejdź ode mnie, bądź sobą, bo każdy na swojej niwie to w końcu zbiera, co posiał.
Każdy swojej miłości pragnie — pijany czy trzeźwy; i dom miłości jest wszędzie — w meczecie i w synagodze.
Uległa jest moja głowa i cegła u drzwi mej winiarni; a jeśli tych słów oskarżyciel nie pojmie, mów: Cegła i głowa.
Nadziei mi nie odbieraj na z dawna pisane mi łaski. Kto wie, co za zasłoną będzie złe, a co dobre?
Nie tylko ja upadłem u progu mej pobożności — i ojciec mój się zagubił na drodze do rajskich ogrodów.
Hafizie, jeżeli w dniu śmierci weźmiesz do ręki czarę, z tego zaułka ruin zaniosą cię prosto do raju. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość