
|
Nieraz już mówiłem i jeszcze raz to mówię: Ja z opętanym sercem nie sam pospieszam tą drogą.
Mieli mnie za papugę, co się przegląda w lustrze. Mistrz odwieczny powiedział: Powiedz. — Więc ja mówię:
Czy cierniem jestem, czy różą, istnieje strojący łąki. Karmiony jego ręką rosnę w jego ogrodzie.
Nie gorszcie się, przyjaciele, nie dziwcie się, żem szalony: Perłę mam, szukam tylko tych, co na perłach się znają.
Choć włosiennicę starganą splami różane wino, niech się mną nikt nie gorszy, zmyję z niej barwę obłudy.
Śmiech i płacz zakochanych z różnych pochodzą okolic: Pieśni śpiewamy wieczorem, łzy wylewamy nad ranem.
Mówił mi Hafiz: Nie wąchaj pyłu od progu winiarni. Powiem: Nie miej mi za złe, że wchłaniam chotańskie piżmo. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość