wiersze

wierszyki

Hafiz

O, ca³y twój kszta³t jest wdziêkiem...

O, ca³y twój kszta³t jest wdziêkiem,

ka¿de miejsce rozkosz±,

s³odycz zalotnych rubinów

nape³nia serce rozkosz±.

 

Jak p³atek ró¿y wilgotny

jest czu³e twoje istnienie,

jak cyprys na rajskiej ³±ce

od g³owy do stóp jest rozkosz±.

 

Upaja twój g³os i twój u¶miech,

i puszek, i pieprzyk czaruje,

oko i brew twoja piêkna,

i kibiæ napawa rozkosz±.

 

W ró¿anym ogrodzie mych snów

pe³no jest twoich obrazów,

woñ ja¶minowa twych w³osów

uderza w serce rozkosz±.

 

Na drodze mi³o¶ci, gdzie nie ma

przej¶cia przez potop niedoli,

uczê siê twego widoku,

nape³niam oczy rozkosz±.

 

Jak siê odwdziêczê twym oczom?

Bo przecie¿ w tej chorobie

piêkno twojej twarzy

bole¶æ m± czyni rozkosz±.

 

Gdy na pustyni pragnienia

ze wszystkich stron czyha groza,

do ciebie brnie Hafiz bez serca,

by pa¶æ na twarz przed rozkosz±.

Prze³o¿y³
W³adys³aw Dulêba


sitemap