wiersze

wierszyki

Hafiz

Piêkny jest Szyraz...

Piêkny jest Szyraz —

miasto niezrównane!

O, Bo¿e! Chroñ go

od kolei losu!

 

Od Roknabadu

oddal, Bo¿e, zgubê —

nie¶miertelno¶ci±

darz± jego wody.

 

Miêdzy Mosall±

a D¿afarabadem

mieszaj±c pi¿mo

idzie wiatr z pó³nocy.

 

Przyjd¼ do Szyrazu —

z ³aski Gabriela

tutaj odnajdziesz

ludzk± doskona³o¶æ.

 

Cukry egipskie

ten tylko wys³awiaæ mo¿e,

który, o wstydzie,

nie zazna³ s³odyczy Szyrazu.

 

Jakie mi wie¶ci

niesiesz, wietrze mi³y,

od tej cudownej,

co w g³owie mi m±ci jak wino?

 

Dziecko przecudne!

chocia¿ krew m± przelewasz,

przyjmie ciê serce

niczym mleko matki.

 

Nie bud¼ mnie ze snu!

Na Boga! Z jej obrazem

sam na sam teraz

rozkoszne spêdzam chwile.

 

Czemu, Hafizie,

gdy nadszed³ lêk przed rozstaniem,

nie by³e¶ wdziêczny

za wspólnie spêdzone chwile?

Prze³o¿y³
W³adys³aw Dulêba


sitemap