
|
Przynieś mi, wietrze, zapach z dobrze ci znanej ulicy, przynieś ulgę mej duszy — osłabłem od smutku i płaczu.
W serce bezradne moje wlej upragnione wonności — przynieś mi znak, o wietrze, choć pył od drzwi ukochanej.
Ukryty przed ludzkim wzrokiem sam z własnym sercem się zmagam przynieś mi łuk i strzały z jej brwi i rzęs jej zalotnych.
W smutku, tułaczce, rozłące starzeje się moje serce — przynieś mi kubek wina z czystej dłoni młodości.
Nieuznającym także nalej ze dwie, trzy czarki, a jeśli oni nie przyjmą, co prędzej przynieś je dla mnie.
Saki, dzisiejszej radości do jutra nie odkładaj — przynieś mi z księgi przeznaczeń literę miłosierdzia.
Serce uciekło mi z piersi, gdy Hafiz mówił tej nocy: Przynieś mi, wietrze, zapach z dobrze ci znanej ulicy. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość