
|
Raduje blask twych oczu kwietn± ³±kê ¿ycia; przyjd¼, bo bez kwiatów twej twarzy osypie siê wiosna ¿ycia.
To nic, ¿e z mego oka ³zy pada³y jak deszcze, bo jak b³yskawica bez ciebie min±³ czas mego ¿ycia.
Przez te dwie czy trzy chwile czekania na widok tej twarzy pomy¶l nad swoj± spraw±, bo nie znamy spraw ¿ycia.
Dok±d to wino poranne i s³odki sen o ¶witaniu? Hej, wytrze¼wiej nareszcie na tych rozstajach ¿ycia!
Przemin±³ dzieñ wczorajszy i nawet na nas nie spojrza³ — o, biedne serce, które nie widzi kolei ¿ycia.
Przepa¶ci zatracenia nie lêka siê ten, dla kogo ma³y kr±¿ek twych ust jest celem ca³ego ¿ycia.
Na wszystkie strony st±d biegn± ¶cie¿ki utrapieñ i nieszczê¶æ; po nich, zerwawszy wodze, pomknie koñ twego ¿ycia.
Bez ¿ycia zesz³o mi ¿ycie; ale nie dziw siê temu: Kto wlicza dni roz³±ki w rachunek swojego ¿ycia?
Hafizie, przemów s³owem, bo na karcie ¶wiata zostanie po twoim piórze pomnik twojego ¿ycia. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ