
|
Stary sprzedawca wina — niech mu siê w ¿yciu wiedzie — rzek³ mi dzi¶: Nie gard¼ napojem, wyrzuæ zmartwienia z pamiêci.
Mówiê: Na wiatr wyrzuca wino i s³awê, i hañbê. Mówi: Us³uchaj tych s³ów, i co ma byæ, niech bêdzie.
Zyskom, korzy¶ciom, stratom, czy ciê spotkaj±, czy min±, nie dawaj serca, nie szukaj ni szczê¶cia w nich, ni udrêki.
W rêkach ci wiatr zostanie, je¿eli siê oddasz nico¶ci w ³udz±cym przebraniu — minê³o i Sulejmanowe szczê¶cie.
Hafizie, je¿eli ciê nudz± rady m±drych ludzi, ¿yj sobie jak najd³u¿ej, nie mówmy o tym ju¿ wiêcej. Prze³o¿y³
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ