
|
To dziś jest owa Noc Wielka, mieniona u znawców tajemnic. O Panie, na której planecie objawisz mi znaki szczęśliwe?
Żeby niegodna ręka nie tknęła twoich splotów, spętane są wszystkie ręce wezwaniem: O Panie, o Panie!
Wpadłem w dół twego podbródka jak sto tysięcy mężnych, co garną się z każdej strony, by jarzmom twym poddać szyje.
Zwycięstwom twoim księżyc kornie podaje zwierciadło, korona słońca wysoka jest prochem u kopyt wierzchowca.
Spójrz na lica zroszone, których spragnione słońce, póki mu trwać, codziennie w żarliwym spala się biegu.
Nie porzucę rubinu kochanej, ni czary wina; wybaczcie, mnisi pobożni, lecz taka jest moja wiara.
Jakże mi w tych zastępach, co dosiadają wichrów, pędzić za Sulejmanem, gdy moim koniem jest mrówka.
Ptaku mojego pióra, gdzież ta górska krynica, że tak ożywczą wodę rozdaje dziób twej wymowy!
Choć nawet nie patrząc, godzisz strzałą w serce Hafiza, dosyć sił w sobie znalazł, by się do ciebie uśmiechać. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość