
|
Ukaż mi twarz. Z pamięci wykreśl moje istnienie. Powiedz: Plon pogorzelców niech nawałnica rozmiecie.
Mnie, skoro burzy nieszczęść oddałem serce i oczy, powiedz: Niech powódź żalu zmyje twój dom z podwalin.
Które zaznało zapachu włosów jak ambra, o biada, serce złudnej nadziei, wyrzuć z pamięci te słowa.
Powiedz piersi: Zgaś blaski świątyni czcicieli ognia. Powiedz oku: Znieś łzami wspaniałość Tygrysu w Bagdadzie.
Niech cieszy się mistrz magów, że reszta dla mnie nieważna. Powiedz jeszcze: Idź, wykreśl me imię ze swojej pamięci.
Taką drogą bez trudu na miejsce dobrnąć nie zdołasz. Jeżeli pragniesz zapłaty, winieneś posłuch mistrzowi.
Przyrzeknij, że przyjdziesz do mnie kiedyś w dniu mojej śmierci. A potem, już wolnego, odprowadź mnie do mogiły.
Mówiła wczoraj: Uśmiercę ciebie czarnymi rzęsami. O Boże, usuń z jej myśli niesprawiedliwy zamiar.
Nie zapominaj, Hafizie, tkliwego uczucia twej miłej, idź, zabierz od progu jej domu te skargi i narzekania. Przełożył
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość