wiersze

wierszyki

Hafiz

W sekrety czary D¿emszyda...

W sekrety czary D¿emszyda

natenczas wejrzeæ zdo³asz,

gdy py³ winiarni balsamem

swych oczu uczyniæ zdo³asz.

 

Nie sied¼ bez wina i ¶piewu,

bo pod tym niebieskim sklepieniem

tylko t± nut± udrêkê

od serca odpêdziæ zdo³asz.

 

Ró¿a twojego pragnienia

wtedy odchyli zas³onê,

kiedy jak powiew poranny

powinno¶æ sw± nie¶æ jej zdo³asz.

 

Nêdzarzu, u progu winiarni

eliksir niezwyk³± jest rzecz±;

lecz je¶li go znajdziesz, py³ ziemi

w z³oto zamieniæ zdo³asz.

 

Do ostoi mi³o¶ci

kieruj stopy zdro¿one,

bo wielka nagroda ciê czeka,

je¿eli dotrzeæ tam zdo³asz.

 

Ty, co z gospody zmys³ów

nigdy na ¶wiat nie wychodzisz,

jak¿e¿ drogê szerok±

w zau³kach odnale¼æ zdo³asz?

 

Kochana uroków swoich

nie kryje zas³on±, ale

uspokój py³ na swej drodze,

bo twarzy jej dojrzeæ nie zdo³asz.

 

Przyjd¼, a lekarstwo na ¿±dzê,

i biedy, i zmienno¶æ rzeczy

w szczodrobliwo¶ci swojej

patrz±cym ukazaæ zdo³asz.

 

Ale dopóki pragniesz

ust ukochanej i wina,

porzuæ my¶l, ¿e gdzie indziej

cokolwiek uczyniæ zdo³asz.

 

O serce, ¿egnaj siê z g³ow±,

jak ¶wieca blask siej±ca,

je¿eli w ¶wiat³o¶ci przewodniej

¶wiadomo¶æ odnale¼æ zdo³asz.

 

Hafizie, je¿eli wys³uchasz

tych królewskich napomnieñ,

na pewno królewsk± drogê

prawdy odnale¼æ zdo³asz.

Prze³o¿y³
W³adys³aw Dulêba


sitemap