
|
z cyklu: MUTACJE
Któregoś dnia przyszedł do mnie chudy i przemarznięty zaprzyjaźniliśmy się więc nie dokucza nam samotność
nocą gdy tulimy się do siebie łapiąc okruchy ciepła szepcze czasem do ucha wiersze Różewicza lub Stachury (a może i swoje własne) i wcale mi nie przeszkadza że mówi ludzkim głosem ten pies
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość