
|
W krwiobieg wpisałam Twoje Imię — promieniuje jak świt... I spisuję testament miłości do mężczyzny... — księcia mojej wyobraźni. Pulsuje życie w grudniowe południe pulsuje i przycicha. Nie mogę, nie potrafię krzyczeć. Książę w słuchawce rozbudza namiętność rozognia zmysły, zaspakaja apetyt ust i zapewnia że jestem światełkiem w Jego labiryncie.
Piszę kolejny wiersz — to lepsze niż bezczynność. Wczoraj napisałam list — Kocham... — poczekam
A wiatr nasyca okno — "Zatańczmy jeszcze raz..." by powrócić — przywołać — — "Nasz pierwszy wspólny bal..."
A gołębie? — ptaki moje nie dokończony lot i śpiew...
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość