wiersze

wierszyki

Jakob Michael
Reinhold Lenz

Do serca

Zabawko, co w piersi stale

Tkwisz, by zadawaæ tortury!

Kto by to przewidzia³ z góry,

Wola³by ciê nie mieæ wcale!

 

Jak rzadko mi w twoje têtna

Chwila rado¶ci siê wplata

I jaka w mig po niej skrzêtna

Przychodzi bólu zap³ata!

 

Lecz ni rozkosz, ni cierpienie,

Nie s± dlañ na tyle gro¼ne,

Co nieczu³o¶æ! O promienie,

W szk³o je raczej stopcie mro¼ne!

 

Kochasz, zgrzytasz, dr¿ysz, zamierasz

W nadziei, to znów w rozpaczy.

¯ycie ci zatruwa nieraz,

Które bezeñ nic nie znaczy.

Prze³o¿y³
Jerzy Litwiniuk


sitemap