
|
We¼cie mnie za ogrodnika W jej najmilszy sad, Ja z ochot± dla ogródka Ca³y rzucê ¶wiat.
Dajcie prost± mnie sukmanê, Nie chcê waszych szat; Ja z ochot± dla ogródka Ca³y rzucê ¶wiat.
Bêdê skory i pos³uszny, Wstanê zaczem brzask; Znajdzie czyste ju¿ ulice S³oñca ranny brzask.
I kwiateczki jej polejê, By nie pomdli³ skwar, 1 w altance koszyk malin Z³o¿ê jej na dar.
Wszystkie zwabiê ptaszki z gaju W tych cienistosæ drzew, Niech szczebioc±, niech j± bawi± Przez ³agodny ¶piew.
A gdy przyjdzie moja pani W tej topoli cieñ, Nie zazdroscie, ¿e o¿yjê Jej wonno¶ci± tchnieñ.
Nie zazdroscie, gdy jej nó¿ek Uca³ujê ¶lad, Bom z ochot± dla ogródka Wam ust±pi³ ¶wiat.
I do serca, gdy przycisnê Ten, co rzuci, kwiat, Nie zazdroscie, bom ust±pi³ Ca³y dla was ¶wiat.
|
Copyright © 1999-2008 • MI£OSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i mi³o¶æ