
|
Vides ut alta stet...
O Tobie myślę dzisiaj w ten czas bezrozumny Wrzasków tłuszczy bezbożnej i pochlebców szumu, Coś uszedł miedzy mirty i białe kolumny Od nadętych pyszałków i tępego tłumu. I tylko co najlepszych wokół siebie zwołał, I licząc złote strofy, i sącząc płyn złoty, Wśród tylu burz i pokus wolnym zostać zdołał I nie zrzekł się rozkoszy nie zdradzając cnoty. Więc chociaż wielkim klęskom muszę dotrwać wiernie I choć mi nie przystoi rozstać się z żałobą, W ten jeden letni wieczór chciałbym przy falernie Na Soracte pod śniegiem — patrzeć razem z Tobą.
|
Copyright © 1999-2008 • MIŁOSNE•INFO • Wiersze, wierszyki i miłość